Witkacy...

Stanisław Ignacy Witkowski - jak mawiał w jednym z ostatnich swoich dzieł - "wistość tych rzeczy nie jest z świata tego".

Ten wielki poeta zmarł w 1939 roku, jednak jego przewrotne, budzące wiele kontrowersji dzieła, zostaną zawsze z nami. Kto jeszcze nie czytał, niech przeczyta, a kto jeszcze nie docenił, nich doceni.



"Nie zabrną mnie twory popod żadne strzechy,
Bo wtedy, na szczęście, żadnych strzech nie będzie.
W ogóle z tego żadnej nie będzie uciechy,
I tylko świństwo równomiernie rozpełznie się wszędzie"

 

Fragmenty


Jamburowy statek - Jamburowy statek, jamburowe syćko Ino nie z jamburu mojej Jagny cycko!

Idź książeczko - Idź książeczko między ludzi Idź i myśli piękne budź A gdy myśl się piękna zbudzi

Tumor Mózgowicz - Żywych morderców żałobne sztylety, Obrzmiałych serc pożądaniem gnane, Dobiegają do tamtej mety: Do węzłowego punktu hyperbolicznej komety. W starczych uzębień klawikordy Pcham słowa zmiażdżone, rozkwaszone żarem.

Tumor Mózgowicz - Żywych morderców żałobne sztylety, Obrzmiałych serc pożądaniem gnane, Dobiegają do tamtej mety: Do węzłowego punktu hyperbolicznej komety. W starczych uzębień klawikordy Pcham słowa zmiażdżone, rozkwaszone żarem.

Chmura


wszystkich wieczorna Jako miliony takie czy jest jak była sów Pofałdowane uzębień Którym ściskają kończy dzień się seansie nie